Stosunki polsko-rosyjskie postrzegane bywają nad Wisłą przez pryzmat rozbiorów i faktycznej, niemal nieprzerwanej, dwustuletniej obecności wojsk ze Wschodu. Przewodnia myśl patriotyczna, od czasów pierwszego, dokonanego u schyłku XVIII-tego wieku podziału kraju między zaborców, zakładała dla Rzeczpospolitej romantyczną i moralnie uprzywilejowaną rolę ofiary agresji, walczącej o niepodległość i wolność swych obywateli. Wizja ta jednak nie przystaje do potrzeb XXI wieku, w którym Polacy odrzucić powinni pozycję pokrzywdzonego, słabego ogniwa Europy Środkowej. Zwłaszcza, gdy karty historii dowodzą zupełnego braku podstaw do kompleksów, a wręcz ujawniają mało spopularyzowaną chwałę narodowego oręża. Ostatnie cztery stulecia malują obraz Polski, jako najsilniejszego i nigdy niezłamanego przeciwnika ...